Monte Cassino

17 maja 1944r. We Włoszech trwają zacięte walki o przełamanie Linii Gustawa. Bitwa ta pochłonęła już tysiące ludzkich istnień. Krwawili tam Amerykanie, Brytyjczycy, Hindusi, Kanadyjczycy, Nowozelandczycy, Gurkhowie. Wykrwawiali się broniący swych pozycji Niemcy. Teraz walczą i giną tam Polacy. Na wzgórze „Widmo” naciera 15 Wileński Batalion Strzelców „Wilki”. Ponoszą ciężkie…

Sierra Nevada

Tak się jakoś w naszym życiu ułożyło że zarówno Justyna jak i ja mamy urodziny tego samego dnia. Jak najlepiej świętować urodziny będąc na wakacjach w Hiszpanii? Można iść do restauracji na uroczysty obiad – ale to banalne. Można iść do kina – ale po hiszpańsku to rozumiem tylko torro…

El Torcal

Podczas naszego pobytu w Hiszpanii Justyna wyczytała w przewodniku o rezerwacie El Torcal. Ponieważ od Mijas, gdzie mieszkaliśmy to tylko ok. 80 km postanowiliśmy odwiedzić to miejsce. Droga do rezerwatu prowadzi niezłymi serpentynami i czasami adrenalina lekko rośnie. Zwłaszcza jak mijaliśmy się z czymś większym od naszego opla a nie…

Kilka uwag na temat Hiszpanii.

2 dni temu wróciliśmy z Hiszpanii. Odwiedziliśmy Andaluzję. Czas na małe podsumowanie. 1. Kolory dominujące w Andaluzji: – biały. W wielu miejscowościach wszystkie domy są białe. Wygląda to kapitalnie, bez różnokolorowej pstrokacizny. – wszelkie odmiany brązu. Od pomarańczowego aż po ciemny brąz. Tak wygląda ziemia spalona przez słońce. 2. Drogi….

„Dobrze tu jeść dają?”

Do napisania tego postu zainspirowała mnie książka Eli Sidi „Izrael oswojony” (polecam, bardzo ciekawa lektura). Autorka wspomina w niej m.in. jak wyjeżdżając na wakacje n każdym kroku natykała się na Izraelczyków wypoczywających w tym miejscu co ona. Każdy z nas miał takie przygody. Będąc w Rzymie wielokrotnie słyszeliśmy język polski…

O dwóch kotach które miały wszystko pod …. ogonkiem.

Kiedy w czerwcu 2015r. odwiedziliśmy Rygę, w oczy rzucała się jedna charakterystyczna rzecz związana z pamiątkami z łotewskiej stolicy. A mianowicie koty. Na koszulkach – koty, na kubkach – koty. Na pocztówkach, znaczkach, dzwonkach, otwieraczach do kapsli – koty. Do jakiegokolwiek sklepu z napisem Souvenirs lub z łotewska Suvenīri człowiek…

Podlasie – w krainie kapliczek i bocianów.

Plan był prosty. Jedziemy z Augustowa nad Wigry, tam 344 km do Białowieży i powrót wzdłuż granicy Białoruskiej do Augustowa. Razem tak z 600 km. Ale jak ktoś kiedyś powiedział „Plany przestają być aktualne w momencie ich realizacji”. Więc i my nasz lekko zmodyfikowaliśmy. Dzień 1 czyli łosiu, gdzie jesteś?…

Madonna del Ghisallo

Wiele zawodów czy pasji ma swojego patrona. Strażaków pilnuje św. Florian, myśliwym patronuje św. Hubert z Liege. Nawet złodzieje mają swojego patrona – św. Dyzmę „Dobrego Łotra”. A czy ktoś czuwa nad rowerzystami? Otóż tak. A jest to święta Madonna del Ghisallo. Jak głosi legenda, dawno, dawno temu, w odległej…

slide

„Nie ma złej pogody na rower. Są tylko nieodpowiednio ubrani rowerzyści”.

Jeszcze dzisiaj rano obiema rękami (oboma rękoma) byłem gotów podpisać się pod stwierdzeniem: „Nie ma złej pogody na rower. Są tylko nieodpowiednio ubrani rowerzyści”. Bo w sumie tak jest. Jeżeli jest ciepło to jedziesz w koszulce. Jeżeli jest zimno to ubierasz termiczne ciuchy. Pada – kurtka przeciwdeszczowa. A wiatr? No…

slide

„To nie jest moje święto”

Podczas wyjazdów staramy się nie poruszać tematów politycznych. Wiadomo, jeżeli chcesz zrazić do siebie człowieka (albo uzyskać jego przyjaźń) to pogadaj z nim o polityce lub sporcie. Dlatego tych tematów lepiej unikać. Zaoszczędzi to masę kłopotów. Czasem jednak nie da się tego uniknąć. Polityka sama człowieka spotyka. W 2006r. mieliśmy…